Jako NIEZALEŻNY kandydat walczę o szansę zostania posłem w 2023 roku

Czas na nas. Czas na patriotów!

Wychodząc ze strefy komfortu - zaryzykuję.

Ale potrzebuję wsparcia, aby się udało. Głosować może każdy w całej Polsce!

Pełen obaw postanowiłem, przy wsparciu mojej żony Ali, powalczyć. Nie jest to łatwa i prosta dla mnie decyzja. W ostatnich miesiącach kierowana przeze mnie Fundacja Nowe Spektrum pomogła realnie ponad 700 osobom. Ale z mandatem poselskim będę mógł walczyć sprawniej… z patologicznym systemem. 

Polko i Polaku, posłuchaj, bo w tej trudnej walce nie tylko chodzi o normalną i uczciwą Polskę, ale także… chodzi o Ciebie:

Nie chcesz podróżować sam? Wypełnij formularz.

Wiem, że 04.02.2023 r. na prawybory do Katowic przyjadą wolni Polacy, którzy (także wychodząc ze strefy swojego komfortu) będą podróżować z wielu zakątków Polski, aby… oddać na mnie głos. Dziękuję każdemu z Was za każde wsparce! Tylko tak możemy sięgnąć po mandat poselski. Walczymy o każdy głos, aby wprowadzić ostatecznie do sejmu niezależnego przedstawiciela ruchów wolnościowych w Polsce. Czy to się uda, zależy od Polaków.  Ja ze swojej strony stanąłem do walki – czas na Wasz ruch.

Z myślą o wolnych Polakach przygotowaliśmy: FORMULARZ, aby móc wesprzeć każdą osobę w zorganizowaniu wspólnego transportu i wspólnej podróży w dniu prawyborów. Proszę, wypełnij formularz i pomóżmy siebie nawzajem w bezpiecznym dotarciu na prawybory! Zawsze lepiej jest podróżować wspólnie (np. z Pomorza, gór lub Warmii do Katowic) – obniża to koszty podróży i buduje bezcenne relacje ludzkie między wolnymi ludźmi.

Zrobię, co w mojej mocy, aby Wam pomóc.” – Grzegorz Płaczek.

O co chodzi z prawyborami?

Zwykle jest tak, że do sejmu dostają się osoby, które startują z pierwszych pozycji na liście wyborczej danej partii. Innymi słowy – kandydat musi przynależeć do partii. Nie zgadzam się z takim podejściem, ale tak właśnie Polacy od lat są rozgrywani przez system.

To właśnie prezes partii i osoby, które nią rządzą decydują, kto jest przysłowiową „jedynką” na liście w wyborach. W ten sposób partia decyduje o tym, kto ostatecznie powinien zostać posłem. Tak działa PiS, KO, Polska2050, SLD, Solidarna Polska, etc. Tak działają partie. Brzydzę się tym. „Jedynka” na liście ma ogromną moc, zatem lojalność wobec wodza partii… popłaca. Patologiczny system działa w ten sposób od lat. Nie jesteś w partii lub krytykujesz wodza? Odpadasz. Dlatego pojedynczy posłowie siedzą cicho i zawsze wspierają lidera. Inaczej szanse na kolejną kadencje są niemal znikome.

W ramach Konfederacji działają obecnie 4 partie. Nie należę do żadnej z nich, chociaż osobiście znam większość z posłów tej partii. Konfederację tworzą:

  • Nowa Nadzieja (prezes: Sławomir Mentzen),
  • Wolnościowcy (prezes: poseł Artur Dziambor),
  • Ruch Narodowy (prezes: poseł Robert Winnicki,
  • Konfederacja Korony Polskiej (prezes: poseł Grzegorz Braun).

Jesienią 2023 roku planowane są wybory do parlamentu – Polacy będą wybierać posłów w swoich okręgach. Zwykle także i w szeregach Konfederacji to właśnie liderzy 4 partii (które tworzą Konfederację) decydowali i decydują o tym, kto ma być „jedynką” w wyborach. Oczywiście i tutaj dochodziło i dochodzi do sytuacji, ze niekoniecznie „najsprawniejszy lokalny działacz” otrzymuje „jedynkę”. I to trzeba wyraźnie powiedzieć – „jedynka” na liście wyborczej była i jest zarezerwowana (także przypadku Konfederacji) raczej dla kolegi partyjnego. I to moim zdaniem nie jest fair. Niech rzuci kamieniem ten, kto nie widzi takich przypadków. Znam osoby, które sprawdziły się w ostatnich latach w walce z systemem i ostatecznie nie będą „jedynkami”, pomimo, że biją na łeb i szyję innych kontrkandydatów. Moim zdaniem kandydaci, którzy walczą z systemem powinni wspólnie sobie pomóc, ponad podziałami – na Pomorzu, na Śląsku, itp. System rozkrada nam Polskę. Stoję z Wami wyprostowamy mówiąc głośne: NIE!

Dlaczego dzień 04.02.2023. (sobota) może być kluczowy?

Zmieniły się chwilowo reguły gry. Pan Sławomir Mentzen, który objął fotel prezesa tzw. korwinistów, postanowił zmienić nazwę jednej z czterech partii i powstała „Nowa Nadzieja”. Ta partia to nic innego, jak dotychczasowa partia, która była kierowana przez popularnego prezesa Janusza Korwina – Mikke.

Konfederacja postanowiła już kilka miesięcy temu, jakie nazwiska pojawią się na „jedynkach” w 20 okręgach, które obstawiają korwiniści. Mówimy o 20 okręgach w całej Polsce i o jesiennych wyborach w 2023 roku. Dwadzieścia „jedynek” to dużo, ale ponieważ jest to największa partia, która tworzy ostatecznie Konfederację jest to logiczne. Raz jeszcze – wygranie prawyborów i bycie „jedynką” to milowy krok w ostatecznym wygraniu wyborów do sejmu jesienią 2023 r. – stąd moja (nasza!) walka.

I teraz uwaga! Nowo wybrany prezes największej partii tworzącej Konfederację – Pan Sławomir Mentzen w momencie przejęcia władzy (w miejsce Pana prezesa Korwina – Mikke) kilka miesięcy temu, postanowił unieważnić 20 nazwisk, które zostały obiecane wcześniej i ogłosić tzw. prawybory. Ci, którzy orientują się w polityce rozumieją dlaczego tak się stało, ale faktem jest, że pojawiła się niezwykła wyrwa w systemie, z której próbuję  (wraz z ruchami wolnościowymi) skorzystać.

W prawyborach, przypadku partii Nowa Nadzieja, to nie Pan prezes Sławomir Menzten oraz koledzy partyjni zdecydują o tym, kto zostanie „jedynką”, ale… zwykli LUDZIE. Z oczywistych względów, popularni reprezentanci partii, za którymi stoją lojalni członkowie partii, nie muszą się niczego obawiać – wygrają prawybory i sięgną po „jedynki” i… spokojnie z pierwszych miejsc przystąpią do ostatecznych wyborów parlamentarnych jesienią 2023 roku. Ale…

Na czym polega szansa dla ruchów wolnościowych i świadomych ludzi?

W całej układance istnieje jedno „ale”. Prawybory odbywać się będą w 20 miastach. Najbliżej mi do Katowic – jestem Ślązakiem. W prawyborach może, jako kandydat, wystartować niemal KAŻDY, kto zgłosił się do końca 2022 roku. Kandydat NIE musi przynależeć do jakiejkolwiek z 4 partii, która tworzy Konfederację. Oznacza to, że jako kandydat można reprezentować poglądy wolnościowe i spróbować powalczyć o „jedynkę”. Zatem to nie partia decyduje o tym, kto ostatecznie wskoczy na „jedynkę” – tym razem mogą zaangażować się ludzie w całej Polsce, którzy nie są związani legitymacją z Konfederacją.

Można oczywiście nie skorzystać z tej szansy i nie brać udziału w prawyborach, ale pojawia się cień szansy, aby ograć system. Z okręgu w Katowicach nie startuje obecny poseł Dobromir Sośnierz. Dla tych, którzy znają drugie dno prawyborów jest to zrozumiałym ruchem. Partia Nowa Nadzieja na pewno nie odpuści walki o należące się jej „jedynki” w 20 miastach i będzie popierać swoich kandydatów. Ale może się zdarzyć, że w jakimś mieście uda się komuś, kto nie jest popierany oficjalnie przez Nową Nadzieję, wygrać. Jeśli otrzyma wsparcie… ludzi. Może się zdarzyć ostatecznie, że „jedynką” w wyborach do parlamentu jesienią 2023 roku nie będzie namaszczona przez partię osoba, ale NIEZALEŻNY kandydat z listy Konfederacji. Ten kandydat musi jednak powalczyć w prawyborach. I tutaj zaczyna się moja historia i walka… Ale potrzebuję wsparcia antysystemu. I ludzi.

 “Mamy unikalną szansę, aby skorzystać z wyrwy w systemie. Moją walkę moje wesprzeć każdy w całej Polsce!”

Jak KAŻDY w całej Polsce może pomóc w walce?

Reprezentując ruchy wolnościowe, jako kandydat NIEZALEŻNY, startuję w prawyborach w Katowicach w dniu 04.02.2023 r. (sobota). W tych prawyborach KAŻDY może oddać głos popierając moją kandydaturę! Niezależnie od tego, gdzie mieszka na co dzień. 
Oddanie na mnie głosu wymaga wysiłku, ale jeśli się nam uda – mamy unikalną szansę wejść do sejmu (zdobywając ostatecznie mandat poselski). Co należy zrobić?

KROK 1.

Wypełnić formularz na: https://forms.gle/vfm7DwVegcJs6dAq7

KROK 2.

Dokonać wpłaty w formie darowizny przelewem z konta osobistego w banku z siedzibą na terenie Polski w wysokości 20 zł na konto Nowej Nadziei o numerze: 92 2490 0005 0000 4530 8604 6544 najpóźniej do 01.02.2023. (włącznie) do godz. 23:59.
W tytule przelewu należy wpisać: “Darowizna + Twoje imię i nazwisko”. Uwaga! Żle opisany przelew będzie zwracany, a osoba nie będzie mogła ostatecznie zagłosować! Proszę zatem na to zwrócić szczególną uwagę. Proszę w opisie przelewu NIE umieszczać mojego imienia i nazwiska oraz nie pisać na kogo Państwo będziecie głosować.

Darowiznę mogą wpłacić wyłącznie osoby zamieszkujące stale w Polsce, których dane rachunku bankowego potwierdzają zamieszkiwanie w Polsce. Darowizna może pochodzić wyłącznie z WŁASNEGO konta wyborcy. Niedopuszczalne są wpłaty w imieniu innej osoby lub z rachunków firmowych.

Uwaga! Osoby, które nie mają konta osobistego w banku mogą dokonać płatności 20 zł na poczcie! Tytuł przelewu musi pozostać jednak poprawny i zgodny z Regulaminem.

KROK 3.

Przyjechać 04.02.2023 r. (sobota) do Katowic i oddać na mnie głos. To najtrudniejszy krok, bowiem wymaga przyjazdu do Katowic. Ale przyjechać i głosować może każdy pełnoletni Polak.

Adres: Hotel Courtyard by Marriott, ul. Uniwersytecka 13, Katowice
Oficjalny start prawyborów: godz. 17:00.

UWAGA! Wiem, że niektórzy z Was będą podróżować naprawdę z daleka. Stąd postanowiłem, szanując Wasze starania i wsparcie, przygotować dla Was salę już od godziny 14:00, Jest to moja osobista inicjatywa i zapraszam Was już od godziny 14:00 (Hotel Courtyard by Marriott, ul. Uniwersytecka 13, Katowice) na osobiste spotkanie ze mną i moimi specjalnymi gośćmi. Dla tych, którzy przyjeżdżają z daleka będzie to również możliwość krótkiego wytchnienia po podróży, zanim oficjalnie rozpoczną się prawybory o godz. 17:00.

Jako kandydat NIEZALEŻNY zdecydowałem się walczyć o wygraną w tych prawyborach, a głosować może każdy, nawet jeśli mieszka na Pomorzu lub w Warszawie. Każdemu wyborcy przysługuje tylko jeden głos. Zatem wspierając mnie w Katowicach, nie można głosować w innym mieście w prawyborach.

Każde wsparcie na wagę złota. Próbujemy walczyć z systemem!

Pojawia się pytanie do wszystkich ludzi i środowisk wolnościowych w Polsce, czy sięgamy po tę wyrwę w systemie? Nikt mnie nie kupił i mam wiele uwag co do działań Konfederacji. Pojawia się jednak luka, która daje możliwość, abym spróbował dostać się do sejmu i reprezentować to, o co wspólnie walczyłem z Polakami w ostatnich latach. Jeśli otrzymam wsparcie pojedynczych osób, mniejszych oddolnych partii, całych rodzin, ruchów wolnościowych, zrywów, stowarzyszeń, fundacji, watah, liderów grup, etc. mamy realną szansę na wrzucenie piachu w tryby systemu. Tu jest Polska i chce poprosić tym razem ja… o wsparcie. Decyzję zostawiam Wam. Proszę także osoby, którym pomogła Fundacja Nowe Spektrum w ostatnich latach, aby zdecydowały, czy zechcą mi pomóc w dalszej walce. Nikt nic nie musi. 

Osobiście nie była to dla mnie łatwa decyzja i mam wiele nieprzespanych nocy za sobą. Rozumiem ryzyka płynące z mojej decyzji, ale postanowiłem zaryzykować. Mam świadomość, że nie wszyscy kochamy Konfederację. To oczywiste. Jeśli jednak uda się i uzyskam wsparcie środowisk, które tłumnie przyjadą 04.02.2023 r. do Katowic, może nam się realnie udać, abym NIEZALEŻNIE od partii, reprezentował ruchy wolnościowe w sejmie. Długa droga przede mną – jestem teraz w Waszych rękach. Ja zrobiłem pierwszy, niezwykle stresujący mnie krok.

 

Gdzie jest haczyk?

Haczyków jest wiele. Jeden z nich polega na tym, że aby sięgnąć ostatecznie po „jedynkę”, NIEZALEŻNY kandydat środowisk wolnościowych musi wygrać w pierwszej turze prawyborów. W moim przypadku musiałbym zdobyć ponad 50% głosów wyborców w dniu 04.02.2023 r. w Katowicach. Inaczej system może nas „ograć”. Już tłumaczę…

Załóżmy, że w pierwszej turze prawyborów startuje 3 kandydatów, a ja zdobywam 45% głosów Polaków. Kandydat nr 2 zyskuje 30%, a kandydat nr 3 otrzymuje 25%. Nikt z kandydatów zatem nie przekracza progu 50%. Dochodzi do kolejnej tury głosowania, w którym biorą już udział wyłącznie kandydaci. Siła głosu = ilość otrzymanego poparcia w pierwszej turze prawyborów. Zatem w kolejnej turze, z oczywistych względów, głosuję na siebie. Jeśli jednak kandydaci 2 i 3 idą „po linii partii”, będą głosować na siebie. Zatem kandydat nr 3 oddaje swój głos na nr 2. Zatem kolejna tura kończy się wynikiem:

– kandydat nr 1 (ja): 45%,
– kandydat nr 2: 55%.

Ostatecznie zatem wygrywa nie ten kandydat, który uzyskał 45% głosów Polaków, ale ten, który jest wspierany przez partię. Nie musi do tego dojść, ale to możliwy scenariusz. Zatem walka polega na tym, aby w dniu 04.02.2023 r., w pierwszej turze prawyborów w Katowicach, gdzie mogą głosować osoby z całej Polski, osiągnąć  w prawyborach ponad 50% głosów!

Czy istnieje ryzyko, że się nie uda?

Oczywiście! Na tym właśnie polega ta gra i walka z systemem, a on zrobi wszystko, żeby nam się nie udało. Fundacja Nowe Spektrum będzie działać nieprzerwanie i tutaj chciałem uspokoić wszystkich wolnych Polaków. Jeśli się uda uzyskać mandat poselski, jako środowiska zyskujemy nowe możliwości w walce z patologicznym systemem. Ja właśnie zrobiłem pierwszy krok i pojawia się pytanie, czy środowiska wolnościowe w Polsce jak i zwykli ludzie, zobaczą szansę w moich ruchu i mi zaufają. Nie jestem agentem. Nie jestem na niczyjej liście płac. Wychodzę mocno ze strefy własnego komfortu. Nigdy wcześniej nie startowałem w jakichkolwiek wyborach i jeśli uznacie, że warto mnie poprzeć – mamy unikalną szansę.

O jakie wartości chciałbym walczyć? Bo… tutaj chodzi o walkę.

To nie czas na to, aby cokolwiek komukolwiek obiecywać. Jeśli ktoś nie zna mojej dotychczasowej działalności, nie uda mi się przekonać takiej osoby tą stroną internetową. Każdy zawsze przecież coś komuś obiecuje. Od lat. Niemniej…

Chciałbym nadal kontynuować moją dotychczasową działalność na rzecz wolnej Polski. Chciałbym walczyć z nepotyzmem, starając się pamiętać o takich słowach, jak praworządność i etyka chrześcijańska. Niezbywalnym prawem wolnego człowieka jest prawo nienaruszalnej własności oraz wypowiadania słów i myśli. Sądy nie działają odpowiednio – sprawiedliwość powinna być rezultatem prostego i zrozumiałego prawa i wypływać z prawa naturalnego. Każdy powinien być pewien, że zostanie potraktowany sprawiedliwie – tak zwyczajnie, zgodnie ze zwykłym sumieniem. Za niepodważalne uważam prawo rodziców do decydowania o losie swoich dzieci, do wychowywania ich według własnych przekonań i światopoglądu. Dla mnie rodzicami są kobieta i mężczyzna. Szanuję różnorodność, jednak co do definicji rodziny, jestem tradycjonalistą.

Jestem Polakiem i pomimo, że wiele razy sam pomogłem, nie zgadzam się, aby rząd pomagał nadmiernie przedstawicielom innych narodów. Musi tutaj istnieć zdrowy rozsądek. Najpierw Polska!

Jestem przeciwny dominacji korporacji farmaceutycznych, a lockdown’y uważam za szkodliwe społecznie rozwiązania. Zamykanie parków i cmentarzy samo się komentuje.

Silny, autonomiczny samorząd lokalny winien zapewniać to, czego nie mogą zrobić jednostki i rodziny. To lokalne środowiska i mieszkańcy powinni mieć możliwość decydowania o kształtowaniu swojej historii – rząd w Polsce działa często w oderwaniu od „lokalnych potrzeb”.

Odrzucam opodatkowanie pracy. Każdy ma prawo do dobrobytu. Surowce Polski powinny należeć do Polaków i należy zrobić wszystko, aby surowce naturalne nie zostały wyprzedane innym państwom lub zagranicznym korporacjom. Popieram konieczność ustanowienia prawnego zakazu zadłużania państwa i samorządów, co obecnie ma miejsce.

Więcej o mnie i moim doświadczeniu na: www.nowespektrum.pl/grzegorzplaczek

Jestem wciąż tym samym Grzegorzem i jeśli otrzymam wsparcie w prawyborach, będę kolejnym wolnościowym głosem w sejmie. Niech żyje wolna Polska! Zrobię, co w mojej mocy, aby utrzymać biało-czerwoną lojalność.

Poniżej kilka słów ode mnie (z dnia 28.01.2023 r.) do wolnych Polaków. KAŻDY w całej Polsce może pomóc w moim boju: